Panthers wrocław nie zwalniają tempa. Alpine Rams pokonani!

2 tygodnie temu | 26.07.2026, 12:20
Panthers wrocław nie zwalniają tempa. Alpine Rams pokonani!

Panthers Wrocław dopisują do swojego konta kolejne zwycięstwo w europejskich rozgrywkach The League Europe. Przed własną publicznością „Pantery” pokonały szwajcarski zespół Alpine Rams 44:14.


Pierwsza połowa meczu zaskoczyła zarówno zawodników, jak i kibiców zgromadzonych na trybunach Stadionu Olimpijskiego. Goście ze Szwajcarii zaprezentowali niezwykle odważną grę, imponując przede wszystkim skutecznością w ataku. Alpine Rams dwukrotnie wychodzili na prowadzenie, jednak wrocławianie za każdym razem błyskawicznie odpowiadali. W efekcie obie drużyny schodziły na przerwę przy remisowym rezultacie 14:14.


Prawdziwy pokaz siły gospodarzy nastąpił jednak w trzeciej kwarcie. Zmotywowane „Pantery” zdominowały rywali w każdym elemencie gry. W ciągu zaledwie 15 minut po wznowieniu meczu wrocławianie zdobyli aż 27 punktów, nie pozwalając przeciwnikom na wypracowanie jakiejkolwiek zdobyczy. Ostatecznie Panthers Wrocław przypieczętowali pewny triumf, wygrywając różnicą aż 30 punktów.


Znakomite zawody rozegrał quarterback wrocławian, Jameson Wang. Amerykanin był absolutnym liderem formacji ataku, zapisując na swoim koncie pięć przyłożeń podaniowych oraz jedno biegowe. W kluczowych momentach to właśnie Wang brał na siebie odpowiedzialność za zdobywanie decydujących jardów.


W ofensywie świetnie zaprezentował się również Mike Harley Jr., który dwukrotnie meldował się w polu punktowym rywali. Po jednym przyłożeniu dla wrocławskiego zespołu dorzucili Maciej Krupa, Kacper Jaszewski oraz Juan Flores-Calderon.


Po drugiej stronie piłki prym wiódł Deshon Hall Jr. Amerykański defensor zanotował jedno powalenie rozgrywającego przed linią wznowienia akcji oraz dwa powalenia na stratę jardów. Kluczowym momentem dla losów meczu była także widowiskowa akcja Marko Vidackovicia, który na początku drugiej połowy przechwycił podanie rywali, napędzając punktową lawinę Panthers.


Dzięki tej wygranej reprezentanci Wrocławia legitymują się bilansem 7-2, co umacnia ich w ścisłej czołówce tabeli AFLE - The League Europe. 


Myślę, że wyszliśmy dziś z określonym planem i w przerwie meczu wprowadziliśmy świetne poprawki. Byliśmy w stanie całkiem szybko przesuwać piłkę do przodu. Nasza obrona spisała się znakomicie i w drugiej połowie nie pozwoliła rywalom na zdobycie żadnych punktów. Zaczęła drugą połowę od świetnego zagrania, w którym rywale stracili próbę lub jardy, i to dało nam potężny impuls. Z kolei nasz atak wszedł na boisko, dostosował się, złapaliśmy odpowiednie tempo i w drugiej połowie punktowaliśmy właściwie w każdej serii.” - komentuje Douglas Fryer, trener wide receiverów Panthers Wrocław.


Za nami niezwykle wymagające spotkanie. W pierwszej połowie gracze Alpine Rams postawili nam trudne warunki, jednak w drugiej odsłonie udowodniliśmy, że nie bez powodu znajdujemy się w ścisłej czołówce europejskich drużyn. Osobiście jestem bardzo zadowolony z reakcji zespołu w przerwie - potrafiliśmy wyciągnąć wnioski, zmotywować się i zdominować rywali. Przed nami czas na zasłużony odpoczynek, ale już za tydzień rozpoczynamy przygotowania do meczu z Vienna Vikings.” - dodaje Jakub Ciurkot, kicker Panthers Wrocław.


Sobotnie starcie na Stadionie Olimpijskim przejdzie do historii jako wyjątkowy dzień dla futbolu amerykańskiego na Dolnym Śląsku - nie tylko ze względu na wynik, ale i niesamowitą atmosferę. Panthers Nation stworzyli prawdziwe widowisko, niosąc drużynę głośnym dopingiem od pierwszej do ostatniej sekundy.


Wyjazd do Wiednia i wielki powrót na Stadion Olimpijski


Teraz przed zawodnikami Panthers Wrocław zasłużony tydzień przerwy. Do rywalizacji w europejskich rozgrywkach powrócą w sobotę 8 sierpnia, kiedy to na wyjeździe zmierzą się z dotychczas niepokonaną drużyną Vienna Vikings.


Z kolei kolejny, a zarazem ostatni mecz domowy w sezonie 2026, Pantery rozegrają w niedzielę 16 sierpnia na Stadionie Olimpijskim, gdzie podejmą drużynę London Warriors. Klub już teraz zapowiada, że poza sportowymi emocjami na kibiców czekać będzie wyjątkowe widowisko. Z okazji przypadającego dzień wcześniej Święta Wojska Polskiego, mecz ten będzie miał oprawę „Military Day” - na stadionie zagości Wojsko Polskie, a kibice będą mogli z bliska zobaczyć miltarne akcenty.


Nie zabraknie także tradycyjnego, amerykańskiego święta. Na terenie stadionu powstanie specjalna strefa atrakcji, a w niej m.in. food trucki, strefa dla dzieci z dmuchańcami, liczne niespodzianki oraz spotkania z maskotkami drużyny. To doskonała okazja, by spędzić czas z całą rodziną, połączyć piknikową atmosferę z wojskowym ceremoniałem i z bliska poczuć wyjątkową atmosferę towarzyszącą meczom Panthers Wrocław.


Bilety na to wydarzenie są już w sprzedaży na platformie Eventim. 


Przyjdźcie #RAZEM

Panthers Wrocław przygotował specjalną ofertę biletową, która zachęca do wspólnego przeżywania sportowych emocji. Klub stawia w tym sezonie na kibicowanie #RAZEM - im więcej znajomych i członków rodziny zbierze się, by wspólnie kupić bilety i wybrać się na mecz, tym mniej zapłaci za pojedynczą wejściówkę.

Najbardziej opłacalny jest pakiet dla 5 osób - cena jednego biletu jest wówczas niemal o połowę niższa niż w przypadku zakupu biletu pojedynczego. Dostępne są również pakiety dla 2, 3 i 4 osób.

Panthers Wrocław przygotował także bilety ulgowe dla uczniów, studentów i seniorów oraz bilety rodzinne. W ich przypadku dwoje dorosłych korzysta z atrakcyjnej ceny, a dzieci mogą wejść na mecz za symboliczną opłatą.


Udostępnij